Bardzo atrakcyjnym tematem modelarskim jest „srebrny” samolot. Zróżnicowanie odcieni wypolerowanej blachy robi kolosalne wrażenie na widzach. Największą trudnością w takim przypadku jest wykończenie powierzchni i dobór odpowiedniej farby. Zobacz jak sobie z tym poradzić.

Dlaczego wykończenie powierzchni do malowania metalizerami jest takie ważne? Pod farbami metalicznymi wychodzą wszelkie uszkodzenia oraz niedociągnięcia. Dlatego ważny jest szczególne zwrócenie uwagę na gładkość powierzchni. Jako podkład konieczne jest zastosowanie farby błyszczącej. Najpopularniejsze jest przygotowanie modelu w kolorze czarnym błyszczącym.

Metalizery – farby modelarskie imitujące powierzchnię wykonaną z wypolerowanego, naturalnego metalu. Ze względu na rodzaj pigmentu, nie nadają się do tego farby akrylowe. Metalizery modelarskie to lakiery, emalie i farby alkoholowe.

Co do farb, to mamy dzisiaj na rynku naprawdę duży wybór i na pewno każdy modelarz może dobrać do swoich umiejętności i potrzeb odpowiedni produkt. Sam przeprowadziłem testy kilku metalizerów czego efektem są przedstawione poniżej modele.

 Testors/Model Master

Na pierwszy ogień poszedł produkt Testors. Firma ma ofertę metalizerów w podstawowych odcieniach więc nie ma problemu ze zrobieniem efektu zróżnicowanych odcieniami paneli. Same farby są emaliami. Doskonale się nakładają aerografem. Niestety bardzo łatwo się ścierają. Jednak przy odpowiednim rygorze da się tą wadę obejść. Najlepiej model pomalowany łapać przez papierowy ręcznik. Jako uzupełnienie tych farb mamy dedykowany rozcieńczalnik oraz lakier zabezpieczający. Niestety lakier delikatnie niweluje efekt lustrzany. Zaletą jest możliwość dodawania różnych kolorów do lakieru, zarówno metalicznych jak i zwykłych, dzięki temu można się bawić w bardzo rozbudowane efekty warstwowe („preszeiding” na metalizerach!). Jeżeli chodzi o chemię do weatheringu to nie polecam środków na bazie White Spirit gdzyż zniszczą powierzchnię metaliczną. Sam stosowałem Tensocromy Life Color’u które są na bazie farb akrylowych, zupełnie niegroźnych dla farby Model Mastera. Zaleta tych farb jest również ich dostępność.

Przykłady modeli pomalowanych metalizerami tego producenta to P-47D, Spitfire F.22 oraz PZL P.1/I

 Alclad

Kolejnym produktem z omawianej kategorii są metalizery Alclada. Były to pierwsze rewolucyjne farby do samolotów w naturalnym aluminium. Paleta kolorów jest ogromna, dzięki czemu świetnie nadają się do różnicowania powierzchni modeli. Dodatkowo cała gama odcieni do przepalonych metali typowych dla dysz i osłon silników odrzutowców. Farby te mają doskonałą jakość. Pigment metaliczny jest dużo trwalszy niż w poprzednikach. Nie oznacza to jednak że przy częstym chwytaniu modelu czy pocieraniu nie wyjdzie nam czarny podkład, w szczególności na krawędziach natarcia. Dlatego doradzam i w tym przypadku ostrożne obchodzenie się z modelem. Niestety w temacie weatheringu mamy podobnie jak przy Testorsach. White Spirit jest niewskazany. Dlatego można się posiłkować Tensocromami z palety Lifecolor. Co ciekawe w buteleczce dodano kulkę stalową, co ułatwia wymieszanie pigmentu. Farba jest bardzo rzadka gdyż nie należy jej w żaden sposób rozcieńczać.

Do tej pory zrobiłem tylko jeden model pomalowany Alcladem, Jak-23 który widaćna zdjęciach poniżej:

Gunze

Japońska firma ma w swojej ofercie bardzo szeroką ofertę farb metalicznych i to zarówno z standardowej serii C jak i specjalistyczne metalizerów. Poza zwykłym srebrem C08 nie miałem okazji przetestować farb Gunze. Farba ta też jest popularna jako podkład pod normalne kamuflowane malowania samolotów. Stosuje się je ze względu na możliwość osiągnięcia bardziej świetlistych kolorów na srebrnym tle.

W moim modelu Mustanga użyłem srebrnego C08 z odrobiną szarego koloru. Takiej mieszanki użyłem na skrzydłach, które w tym samolocie były szpachlowane i malowane „srebrzanką”. Temat srebrzanki omówiłem pod koniec artykułu.

AK Interactive

Ostatni rodzaj farby jaki chciałem omówić to najnowszy produkt od AK. Farby te wg mnie są najlepszym rozwiązaniem. Nie wiem do końca jakiego rodzaju są to farby, chyba jakaś szybko schnąca emalia. Metalizery AK doskonale idą przez aerograf. Można je używać prosto z słoiczka jednak ja często dodaje odrobinę Leveling Thinnera. Farba wysycha bardzo szybko na modelu tworząc bardzo twardą powłokę, odporną na ścieranie. Dodatkowo można na niej stosować dowolne środki do weatheringu, zarówno akrylowe jaki i na bazie white spirit. Dzięki swojej odporności dobrze sprawdzają się też w chippingu/zdrapce. Przetestowałem to na swoim modelu francuskiego Korsarza (link do artykułu na moim blogu).

Na dziś jest to mój ulubiony metelizer, zastosowałem go na modelach: F4U i B-25.

Ostatni temat czyli srebrzanka

Często samoloty zamiast pozostawione w naturalnym kolorze aluminium są malowane na kolor srebrny. Powierzchnia takiego samolotu nie jest lustrzana. Można to osiągnąć mieszając metalizer z klasyczną farbą. Odcienie dodawanej kolory można dodawać w zależności co chcemy osiągnąć. Przykładem niech będzie mój jeszcze nie skończony model MiG’a-21. Malowałem go mieszanką metalizerów AK oraz szarych farb Gunze. Dodatkowo przy takim typie efektu jaki chcemy osiągnąć warto zrobić cieniowanie linii czy to pre czy „post szejdingiem”. Można też fajnie różnicować powierzchnię „srebrzanki” matem i błyskiem. W moim MiG’u spód skrzydeł i kadłuba za głównym podwoziem zmatowiłem gdyż jest to rejon najbardziej brudzący się. Na teraz model wygląda tak :

Posumowanie

Doczekaliśmy się bardzo dobrych czasów gdy wykonanie modelu w metalu jest ułatwione. Oferta na rynku jest bardzo duża i każdy jest wstanie dobrać coś co mu pasuje najlepiej. Na pewno nie przedstawiłem calego przekroju dostępnych „systemów” metalizerów. Jednak wydaj mi się że jest to dobry zaczątek do dalszych prób. Wszystko co opisałem jest też oparte na własnych doświadczeniach podpartych skończonymi modelami.