Malowanie modelu w metalicznym wykończeniu do niedawna było nie lada wyzwaniem dla modelarza. Dostępne na rynku metalizery wymagały odpowiedniego przygotowania powierzchni, potem zabezpieczenia powłoki, gdyż większość miała nieprzyjemną przypadłość ścierania się po palcami. Potem pojawiło się panacum na te wszystkie bolączki, czyli Alcady. Już miałem się zabrać za naukę obchodzenia z tymi preparatami, kiedy pojawiły się inne produkty, które sprawiły, że do tej pory nie wiem jak maluje się Alcadami.

Metalizery Bilmodel – pierwszy kontakt

Dostałem bowiem do wypróbowania metalizery z palety Bilmodelmaker z Gdyni. Firma ta jest doskonale znana modelarzom z produkcji doskonałych modeli żywicznych i akcesoriów modelarskich. Było to w 2013r. lakiery dopiero wchodziły na rynek i był to mój pierwszy kontakt z nimi. Według zapewnień dystrybutora miały być proste w użyciu i co najważniejsze odporne z ścieranie. Należało nalać do aerografu i pomalować model. Gęstość już miała być odpowiednio dobrana.

Praca z metalizerami Bilmodel

Zgodnie z zaleceniami Bilmodela – do malowania metalizerami należało odpowiednio przygotować powierzchnię modelu. Po prostu lakiery te dają bardzo cienką powłokę, przez którą widać wszelkiego rodzaju niedociągnięcia. Tak też zrobiłem, a moim królikiem doświadczalnym był model wodnosamolotu bombowo – torpedowego CANT Z-506 Airone. Żywiczny model w skali 1/48 miał spore rozmiary, więc można było spokojnie testować nowe produkty. Wedle zapewnień producenta można tymi farbami malować bez stosowania podkładu, jak jednak z ostrożności pokryłem model warstwą podkładu w sprayu. Malowanie tymi lakierami na goły plastik i położenie zbyt grubej warstwy, może skończyć się wżarciem się farby w tworzywo. Zatem ostrożności nigdy za wiele.

maskowanie metalizerów Bilmodel

Nie ma problemów z maskowaniem Bilmodeli, farba trzyma się podłoża i nie zrywa jej taśma maskująca.

Sam proces malowania okazał się bardzo prosty. Jak zaznaczyłem powyżej, farby są od razu przygotowane do malowania, dające piękne metaliczne wykończenie, i schną w kilkanaście minut. Wyschnięta powłoka jest rzeczywiście bardzo odporna. Mogłem brać model w ręce niemal zaraz po zakończeniu malowania i nic nie działo się z pomalowaną powierzchnią. Po kilkunastu minutach mogłem zamaskować taśmą to co było konieczne, a następnie nałożyć drugi kolor.

efekt różnicowanych paneli metalowych - lakiery Bilmodel

Tak wygląda powierzchnia pomalowana Bilmodelami po odklejeniu taśmy maskującej.

Po zakończeniu malowania wystarczyło przemyć aerograf i zakończyć prace. Trzeba jednak mieć świadomość tego, że lakiery Bilmodela w żadnym wypadku nie nadają się do malowania pędzlem, jedno pociągnięcie pędzla rozpuszcza i w efekcie niszczy nałożoną powłokę. Trzeba zatem malować tak, żeby ewentualne poprawki ograniczyć do minimum, a jeśli już to wykonywać je za pomocą farb akrylowych w odpowiednio dobranych kolorach.

PZL P.8 pomalowany metalizerami Bilmodel

Gotowy model PZL P.8 z Arma Hobby pomalowany Bilmodelami

Lakiery celulozowe Bilmodel

Po sklejeniu CANTA przyszedł czas na inne modele, a lakiery Bilmodela nie raz były używane podczas prac malarskich. Mam na myśli nie tylko metalizery ale też inne lakiery, bo producent ma bardzo bogatą ofertę. W sumie pomalowałem tymi lakierami kilkanaście modeli samolotów, ale przyznam się, że nie wiem jeszcze o tych produktach wszystkiego. Przez cały czas się uczę. Ciekawym doświadczeniem było malowanie modelu rozpoznawczego Spitfire PR XI z Attack Squadron, gdzie postanowiłem pobawić się w modulację podstawowego koloru, jakim malowałem miniaturkę. Po pomalowaniu modelu podstawowym kolorem, dodałem kilka kropel białego i przy niewielkim ciśnieniu oraz maksymalnym skręceniu dyszy w aerografie rozjaśniałem środkowe części poszczególnych paneli, tak, że wyszedł całkiem niezły efekt płowienia.

Spitfire PR XI z Attack Squadron 1/72

Spitfire PR XI z Attack Squadron (1/72) – cieniowanie lakierami Bilmodel

Moja opinia o lakierach Blimodel

Generalnie nie miałem żadnych problemów w malowaniem tymi lakierami i z czystym sumieniem mogę polecić je każdemu. Przy malowaniu warto jednak zachować podstawowe zasady BHP i z uwagi na dość intensywny zapach malować w pomieszczeniach o dobrej wentylacji. Sam osobiście mam specjalnie urządzony kąt w garażu.

PZL P.7/I pomalowany lakierami cellulozowymi Bilmodel

Prototyp PZL P.7/I z Arma Hobby w 1/48 pomalowany lakierami Bilmodel

Lakiery Bilmodel i Hataka – porównanie

Na sam koniec sama nasuwa się konieczność porównania Bilmodeli do innych podobnych produktów. Przyznaję, że nie bardzo mam z czym porównywać, bo nie używałem ani Gunze, z którymi Bilmodele najczęściej są porównywane, ani jak zaznaczyłem wcześniej Alcadów. Pozostaje mi zatem dokonać porównania jedynie z rodzimą Hataką Orange Line. Musze jasno stwierdzić, że obie linie produktów są naprawdę wysokiej klasy i z powodzeniem używam ich obu, nic nie wskazuje na to, żeby się to miało w najbliższym czasie zmienić. Jedyna równica jest taka, że Bilmodeli nie trzeba rozcieńczać, poza tym są to produkty doskonale kompatybilne z sobą i umiejętnie stosowane mogą dać doskonałe efekty.

Zlin Żelazny pomalowany Bilmodelami

Zlin Z-50 w barwach grupy „Żelazny” (Model Maker 1/48) pomalowany lakierami Bilmodelmakers