Preshading to jedna z technik malarskich polegająca na cieniowaniu przed malowaniem właściwym kolorem. Technika popularna, a jednocześnie temat bardzo szeroki. Najczęściej w modelach lotniczych polega na zaznaczeniu krawędzi paneli poszycia ciemnym kolorem (nie koniecznie czarnym).

Metoda Preshadingu

Jedną z wielu metod preshadingu przedstawię poniżej. Ma ona zastosowanie przede wszystkim w modelach samolotów krytych płótnem. Jest prosta i znacznie mniej pracochłonna niż oklejanie pojedynczych żeber ,czy innych elementów konstrukcji, wąskimi paskami taśmy maskującej. Przy odrobinie uwagi można osiągnąć bardzo dobry efekt. W tym przypadku najlepiej jest model pokryć jasnoszarym podkładem. Następnie dobieramy kolor cieniowania. Warto unikać typowo czarnego. Jak przy wyborze klasycznego preshadingu trzeba zwrócić uwagę na kolor którym model zostanie finalnie pomalowany. Pod ciemną zieleń sprawdza się ciemnoszary. Na dolne powierzchnie warto użyć jaśniejszego koloru.

Na model pokryty podkładem nanosimy smugi wzdłuż elementów konstrukcji pokrytych płótnem.
Dobrze jeżeli smugi będą przebiegały przez najbardziej wystające ponad powierzchnię detale.
W przypadku gdy model ma konstrukcję czy poszycie mieszane, jak poniższy Hurricane Mk.I, poszycie metalowe cieniować należy w inny sposób, w tym przypadku był to klasyczny preshading po krawędziach poszycia.

Następnym krokiem będzie starcie części cieniowania za pomocą zużytego papieru ściernego, lub polerki do paznokci. Ważne aby pracować delikatnie i zetrzeć farbę z wystających elementów, ale nie przetrzeć się do tworzywa. Podkład powinien zostać na swoim miejscu. Dlatego zwykły pilniczek/polerka do paznokci (za kilka zł w sklepie kosmetycznym) jest lepszy, szczególnie jeżeli robi się to pierwszy raz. Dzięki temu jest większa kontrola, bo usuwanie farby jest bardzo delikatne.

Inny przykład na I-15bis. Tu widać jeszcze więcej szczegółów konstrukcji płatowca krytej płótnem.

Jeśli efekt jest zadowalający to można malować. Jeśli nie, bez problemu dodajemy inne odcienie, poprawiamy miejsca warte podkreślenia i delikatnie ścieramy farbę.
Malować należy, jak w przypadku innych sposobów cieniowania wstępnego, dobrze rozcieńczoną farbą. Warto zachować ostrożność, aby nie zamalować swojej pracy zbyt grubą warstwą lub zbyt mocno kryjącą. Osobiście staram się, aby efekt był bardzo subtelny. Nie powinien dominować, ale być zauważalny. Dobrze jest spróbować najpierw na jakimś „złomie modelarskim”.

Metoda szczególnie sprawdza się przy jednokolorowych kamuflażach. Model dostaje nieco życia i wygląda atrakcyjniej.

Warto spróbować, nie tylko na tego typu konstrukcjach. Wszak wiele nowszych samolotów miało kryte płótnem powierzchnie sterowe.