Nigdy nie byłem wielkim fanem typowego preshadingu. Polega on na tym, że trasujesz aerografem na czarno linie podziału blach, a potem starasz się nie kląć zamalowując panele modelu pomalowane szarym podkładem. Walczysz aby nie zakryć tych mozolnie wykonanych cienkich linii preshadingu. Ten delikatny proces kończy się zwykle siarczystymi wiązkami słów niecenzuralnych.

Zamiast tego, jak tylko powróciłem do sklejania modeli, zabrałem się za to, co nazwałem techniką Three-Layer-Blend.

To jest ciągle świetna technika i znacznie łatwiejsza do kontrolowania niż typowy preshading, ale jest kilka rzeczy, na które trzeba zwrócić uwagę:

  • Pracy jest przy niej od metra. I to co wyszło genialnie, subtelnie po jej zastosowaniu może zniknąć w następnych etapach, kiedy dodasz dodatkowe odcienie kolorów lub kalkomanie (ponieważ dodanie odmiennych kolorów prowadzi do przełamania tonacji kolorystycznej i wtedy oczy po prostu nie widzą subtelności).
  • Ciągle musisz walczyć o pokrycie szarego podkładu
  • Wspomniałem już, że roboty przy tym jest od metra?

 

I patrząc wstecz … w ciągu pracy nad kilkoma modelami … dopracowałem nową technikę, która zasadniczo przejmuje pewne założenia preshadingu i przekracza je. Nazwałem ją „Black Basing” (czarny podkład).

Odkryłem Black Basing jako ekstremalnie łatwą do kontrolowania i ZNACZNIE szybszą niż Three-Layer-Blend, i bardzo dobrą we wprowadzaniu zróżnicowania tonacji barw modelu, nawet w jednokolorowym kamuflażu. I jeżeli spojrzysz na prawdziwy samolot, to jest właśnie to czego najczęściej potrzebujesz. Taa… jest sporo brudu, weatheringu, układającego się wzdłuż linii podziału blach, ale w większości przypadków odbarwienia są po prostu przypadkowe. A z Black Basing zawsze możesz uzyskać wycieniowanie paneli i linii podziału, jeżeli tylko chcesz.

Zobacz video, które przygotowałem na temat Black Basingu

Pierwsza zasada Black Basing

Pierwsza zasada jest prosta. Użyj czarnego podkładu (Black Base). Możesz zagruntować model podkładem, a potem pomalować go na czarno, ale jakże łatwiej jest po prostu pokryć  go czarnym podkładem. Dla mnie jest to Gunze Mr. Finishing Srfacer 1500 Black, ale twoje preferencje mogą być inne.

Dla celów tego artykułu zamierzam skupić się na zalegającym w moim warsztacie Freedom Models 1/48 X-47B.

Tak nakłada się czarny podkład

A tak wygląda po zagruntowaniu

Dlaczego czarny podkład?

Są dwa powody.

Po pierwsze, niezależnie od rodzaju modelu który sklejasz, nadasz mu na chwilę wygląd mroczny i bezwzględny.

Po drugie, od razu pozbywasz się problemu z koniecznością pokrycia szarego podkładu. Nie musisz martwić się, czy dobrze go zamalowałeś, bo jak gdzieś go nie domalujesz to uzyskasz zamiast szarej plamy – fajne cieniowanie!

Dodawanie koloru

Jak już masz czarny model, przyszedł czas na pokolorowanie go. I to jest ten czas, kiedy możesz mieć mnóstwo świetnej zabawy z różnicowaniem tonacji modelu. Możesz to robic na dwa sposoby, które wcale się nie wykluczają.

Pierwsza metoda to pokrycie kolorem. Im więcej farby nałożysz na model, tym bardziej zakryje ona czarny podkład – tym bardziej wyraźny będzie odcień koloru. I odwrotnie, im cieńsza warstwa koloru, tym więcej czarnego będzie prześwitywać. Więc malując mocniej na środku paneli a słabiej wzdłuż linii podziału blach uzyskasz efekt identyczny z preshadingiem. Możesz też różnicować nasycenie kolorem na różnych częściach modelu dla podkreślenia innej intensywności zużycia samolotu.

Druga metoda to różnicowanie koloru (color variation). Kiedy malujesz powiedzmy górne powierzchnie w kolorze Olive Drab, możesz nałożyć różne odcienie brązów i zieleni, bardzo dobrze rozcieńczone, które nieznacznie zmienią odcienie i tonację powłoki malarskiej. Upewnij się, że dobrze rozcieńczyłeś ostatnia warstwę Olive Drab i nie zamalujesz tych subtelnych efektów! Miej w pamięci „tonal crush”, przełamanie tonacji odcieni w sąsiedztwie jaskrawego lub odmiennego koloru (napisze o tym wkrótce). Odrzutowiec w szarych kolorach niskiej widzialności z szarymi znakami państwowymi będzie miał fajne zróżnicowanie tonacji, ale już namalowanie pasów inwazyjnych lub jaskrawego koloru osłony silnika to niezależnie od uzyskanego efektu cieniowania, sprawi, że wszystko zostanie przytłumione o połowę kiedy model będzie gotowy.

Mój X-47 jest w większym stopniu ćwiczeniem w pokryciu kolorem niż w różnicowaniu koloru, więc zobaczmy jak to wychodzi w praktyce.

Po pierwsze weź odpowiedni kolor – w tym przypadku Gunze C13 Neutral Gray – i porządnie go rozcięcz. Chcesz uzyskać pokrycie w cienkich warstwach. Gunze szczęśliwie bardzo szybko schnie, więc wszystkie warstwy uda ci się nałożyć w jeden lub dwa wieczory. Ja rozcieńczam w proporcji 3:1 rozcieńczalnik do farby.

W pierwszej warstwie chciałem uzyskać zróżnicowanie pokrycia, więc nakładałem nieregularne drobne plamki koloru. To nie jest wcale trudne, ponieważ nie próbujesz nałożyc jakiegoś konkretnego wzoru, po prostu dziabiesz. Jest to świetna praktyka przed podjęciem innych subtelnych prac malarskich, jak np. plamki kamuflażu Luftwaffe.

Tu nie chodzi o pokrycie modelu farbą, ale o zróżnicowanie stopnia pokrycia kolorem.

Jeżeli planujesz dodawać zróżnicowanie kolorystyczne, to właśnie teraz powinieneś to zrobić. I znowu w ten sam nieregularny sposób pokryj kolorem (chyba że chcesz przedstawić, powiedzmy wymieniony panel, wtedy malujesz tylko na nim).

Cienka końcowa warstwa

Kiedy już skończysz poprzednie warstwy, to stosując te sama rozcieńczoną mieszankę farby, zacznij malować szeroko i stopniowo pokrywaj model kolorem.

Jeżeli myślisz o pokryciu kolorem podobnie jak to się robi w programach graficznych, np. w Photoshopie, to pokrycie 0 = czysty czarny a 100 = to kolor jakim malujesz. W pierwszych warstwach po prostu wzmagasz punktowe pokrycie kolorem. A teraz chcesz uzyskać ogólne pokrycie do powiedzmy poziomu 70. Ale pracuj powoli i starannie, z bardzo rozcieńczona farbą, bo bardzo możliwe że niechcący przedobrzysz z pokryciem kolorem.

A tak wygląda efekt końcowy:

Podsumowując, moim zdaniem to najlepsza, najprostsza i najbardziej poddająca się kontroli metoda różnicowania tonacji modelu jaką znam. Jeżeli jeszcze jej nie próbowałeś, daj jej szansę!

Tekst i zdjęcia ©Doogs’ Models

Tłumaczenie na język polski/Polish Transalation Wojtek Bułhak